piątek, 7 kwietnia 2017

Czy Jan III Sobieski przewraca się w grobie?



   Czy przewraca się w grobie  Jan III Sobieski, pogromca Turków pod Wiedniem, widząc jak polskie domy opanowały tureckie seriale, a polskie kobiety, jak zaczarowane, ulegają wdziękom tureckich amantów?
Sulejmanowi Wspaniałemu nie udał się przed wiekami podbój Europy, ale udał się podbój świata współcześnie dzięki serialowi  Wspaniałe stulecie!
    Mnie ten serial również oczarował za sprawą jego pięknych kostiumów, świetnej obsady i gry aktorskiej, polskich wątków i tego, że jest to serial historyczny, opowiada więc o prawdziwych wydarzeniach  i postaciach. Jako kobieta podziwiałam przepiękną biżuterię jaka zdobiła żony i liczne nałożnice sułtana. Któraż z nas Europejek nie chciałaby móc wejść do haremu sułtana i zobaczyć z bliska jak mieszkają jego żony, jakie panują między nimi relacje czy kłócą się o względy swego męża, jak radzą sobie z konkurentkami? Jaka jest pozycja mężczyzny w kulturze muzułmańskiej, a jaka kobiety?
   Po sukcesie tego serialu nasza telewizja zakupiła wiele innych tureckich produkcji, które cieszą się dużą oglądalnością: Sułtanka Kosem, Fatmagul, Rozdarte serca, Tylko z tobą i inne.
Akcja większości dzieje się współcześnie i ukazuje zazwyczaj miłosne perypetie bohaterów. Ich losy z zapartym tchem śledzą miliony polskich kobiet, bo są to seriale dobrze zrobione, o wciągającej fabule, których akcja dzieje się w egzotycznym dla nas kraju i zupełnie innej kulturze, co stanowi ich dodatkowy atut. Pokazują też pozycję kobiety w Turcji, która jest znacznie gorsza niż w krajach europejskich.
   To wszystko sprawia, że nasze seriale wydają się przy tureckich mdłe i nudne!
A Wy, oglądacie tureckie seriale?


środa, 22 marca 2017

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono




   Mamy tendencję, żeby myśleć o sobie dobrze, a nawet siebie wybielać. I to jest zrozumiałe, a nawet dobre, dla naszego samopoczucia. Tyle się teraz mówi o tym, że powinniśmy dobrze się czuć w nasze skórze...
   Każdy z nas ma jednak i to brzydsze trochę oblicze, które skrywa przed bliźnimi, a czasami nawet przed sobą! Nie lubimy tego swego drugiego ja, bo to nie jest miłe. U niektórych ta druga strona jest tylko trochę brzydsza i szpecą ją tylko drobne grzeszki, ale w niektórych ludziach, kryle się prawdziwa bestia, która może się obudzić w sprzyjających okolicznościach. Takim czasem próby dla naszych dziadków była wojna, po której blizny nosi każdy naród, nawet ten, którego ona bezpośrednio nie dotknęła, jak na przykład Szwedów. Okazuje się, że nawet oni mają w swojej przeszłości epizody, o których najchętniej by zapomnieli.
   Pięknie o tym opowiada w swojej książce ,,Córki marionetek" Maria Ernstam. Jest to thriller, więc czyta się jednym tchem, a dodatkowym walorem tej powieści jest to, że została w części oparta na faktach autentycznych.
 My Polacy mamy swoje upiory z przeszłości jak na przykład Jedwabne, a inne narody swoje. Trochę współczuję współczesnym Niemcom, którzy dostali od swoich przodków bardzo ciężkie brzemię do dźwigania, ale przecież każdy jest kowalem swego losu, a za grzechy trzeba płacić!
   A tytuł to oczywiście cytat z wiersza ,,Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej" Wisławy Szymborskiej o dzielnej nauczycielce, która uratowała z pożaru dzieci, bo czasami to drugie oblicze, okazuje się być obliczem bohatera!
   I taki mi wyszedł post prawdziwie postny!


sobota, 11 marca 2017

Ci wspaniali mężczyźni




   Ostatnio tyle się naczytałam o wyjątkowej roli kobiet, z czym się oczywiście całkowicie zgadzam, że uznałam, że należy coś napisać o  mężczyznach.
   My kobiety często na nich narzekamy, tworząc obraz lenia siedzącego na kanapie, czytającego gazetę i nie angażującego się w życie rodziny. Nie zmywa, nie odkurza, jednym słowem truteń i nieudacznik!
   Z drugiej zaś strony marudzimy, że nie ma już prawdziwych mężczyzn, stali się jacyś zniewieściali, nie potrafią nic naprawić, nic im się nic nie chce.
    Wystarczy jednak wyjść z domu, by zobaczyć mężczyzn w innym świetle.


Na moim osiedlu rozpoczęła się rozbudowa basenu. Przyjechał potężne maszyny i pojawili się mężczyźni w kaskach. Najpierw wyryli ogromną dziurę w ziemi, a potem zaczęli wznosić mury. Pracowali całą zimę czy deszcz, czy wiatr, czy mróz. Nie wyobrażam sobie, że ich miejsce mogłyby zająć kobiety, nie sądzę też, że tego któraś by chciała i wytrzymała fizycznie. Czy tego chcemy, czy nie jesteśmy słabsze fizycznie.
Taki mężczyzna, gdy wróci do domu po 8 godzinach pracy zasługuje na gorący obiad i trochę odpoczynku.


   Mądra kobieta wie jak zadbać o swego mężczyznę i widzi dalej niż koniec swego nosa.
Podstawą dobrego związku jest wzajemny szacunek i tolerancja dla naszej odmienności wynikającej z różnic płci.. Mężczyźni bardzo się różnią od kobiet, dzięki czemu uzupełniamy się wzajemnie. Dobrze mieć obok siebie kogoś, kto nami się opiekuje i uspokaja , gdy jak to kobiety, zbyt się czymś denerwujemy, przeżywamy.


piątek, 3 marca 2017

Salon w stylu nowoczesnym




   Od roku obserwujecie jak zmieniamy swoje mieszkanie. Ponieważ kuchnię, sypialnię i przedpokój urządziliśmy w stylu nowoczesnym, uznaliśmy, że i taki powinien być nasz salon. Trochę nam było szkoda poprzedniego wystroju, był taki słodki i miły, ale jak się powiedziało ,,a", trzeba powiedzieć i ,,b". Mieszkanie powinno być utrzymane w jednym stylu, by tworzyło spójną całość!
   Wiążący się z tym remont nie był zbyt uciążliwy, bo wystarczyło przemalować ściany i sufit, a na mozaikę położyć panele. Zdecydowaliśmy, że ściany pomalujemy na ciepły odcień szarości, bardzo ostatnio modny, który świetnie będzie współgrał z kolorem paneli i mebli.
   Zmiana jest diametralna. Sama jestem trochę w szoku! Nowoczesność i surowość linii podkreślają bardzo nowoczesne elementy oświetlenia.
Stonowaną kolorystykę wnętrza przełamuje obraz wiszący nad stołem, wypatrzył go mój mąż na portalu olx.
   Planujemy jeszcze dodać jakieś żółte elementy np. poduszki, by nieco ocieplić wnętrze.
Myślę, że srebrny koń, konik morski i wazon w kształcie muszli ładnie dekorują nasz nowy salon.
   A Wam jak się podoba ten styl?






piątek, 24 lutego 2017

Zwierzyniec w Bialymstku




   Na tę wycieczkę zapraszam szczególnie tych, którzy kochają zwierzęta i spacery lub mają małe dzieci!
W Białymstoku co prawda nie ma ogrodu zoologicznego z prawdziwego zdarzenia, jakimi mogą szczycić się Wrocław, Warszawa czy Oliwa, ale jest jego namiastka. Położenie Akcentu ZOO w Białymstoku blisko centrum i w pięknym parku sprawiają, że mieszkańcy naszego miasta chętnie go odwiedzają.
   Spójrzcie sami!
Pogoda była piękna, ale niewiele zwierząt udało mi się upolować obiektywem aparatu. Niedźwiedź jeszcze się nie obudził z zimowego snu, a innym nie chciało się pozować, ale spacer i tak był piękny!


Konik polski nie spał, ale był wyraźnie znudzony.

Żubry akurat sobie się pożywiały.

Wilk nerwowo krążył po swoim wybiegu.

Świnki jak zwykle przy korycie i na nikogo nie zwracały uwagi.

No cóż, bażant siedział w klatce, bo i co miałby robić?


Jedynie daniel pozował mi niewzruszenie!

niedziela, 19 lutego 2017

Krępujące gazy czyli o nieprzyzwoitych słowach




  -Przepraszam, muszę iść poprawić sobie makijaż!
Przecież nie powiem:
  - Przepraszam, pójdę się wysikać!
   Są takie słowa, które uważa się za nieprzyzwoite i wszyscy starają się ich unikać jak ognia, wymyślając określenia omijające ich istotę, tak zwane eufemizmy.
Ileż one sprawiają nam kłopotu, ile się nagimnastykujemy, by je ominąć! I nie mam wcale na myśli przekleństw.
   A cały problem wynika z tego, że nazywają one rzeczy bądź czynności bardzo istotne w fizjologii naszego organizmu, a szczególnie wydalanie różnych substancji będących skutkiem procesów trawiennych.
   Mówienie o tym w kulturalnym towarzystwie uważa się za niesmaczne, a jeśli już wynikną takie okoliczności ludzie prześcigają się w wymyślaniu eufemizmów, by nie używać ich prostackich nazw.
   Wybawieniem może być ich nazwa używana w medycynie. Na przykład gazy, wiatry, bąki, puścić zefirka czy krępujące gazy jak w reklamie jakiegoś preparatu farmaceutycznego.
   Gdyby nie one, zostałyby nam takie słowa jak: smrodzić, pierdzieć, pruknąć itp.
    Ulżyć sobie, iść na stronę, pójść tam, gdzie król chodzi piechotą, oddać mocz lub kał, odcedzić kartofelki; zamiast srać, szczać.
   Dalej w tym kierunku nie pójdę. Zapraszam was do zabawy. Piszcie w komentarzu z jakimi  zabawnymi eufemizmami tego typu się zetknęliście!
Nie musicie być grzeczni.



wtorek, 14 lutego 2017

Walentynka dla mego Męża




   W tym roku postanowiłam w  nietypowy sposób uczcić Święto Zakochanych i pokazać Mężowi jaki jest dla mnie drogi i ważny! Jesteśmy razem już 37 lat i zazwyczaj to on dawał mi walentynki. W tym roku go zaskoczę! Wiersz napisałam sama, może nie jest najwyższych lotów, ale płynie prosto z serca.

To jest walentynka dla mego męża,
bo nasza miłość zawsze zwycięża!
Mijają lata, wiosny, jesienie...
my zawsze razem,
jak dwa wierne cienie .
Bawi mnie ciągle,
 prezenty przynosi.
Dobrze nam razem i za dnia , i w nocy.
Niech żadna siła nas nie rozdzieli,
opatrzność czuwa
i dobrzy Anieli!




Misiaczek musi być, bo tak często zwracam się do swego Męża!

sobota, 11 lutego 2017

Post-prawda czyli świat stanął na głowie!




- Baco wy się tak na wszystkim znacie, to powiedźcie ile jest prawd?
- Piyrso prawda to świynta prowda, drugo tyż prowda, a trzecio gówno prowda.
Znacie ten dowcip?
   Ten baca żył chyba w poprzednim stuleciu, bo nie znał jeszcze jednej prawdy, która zrobiła furorę w 2016 roku czyli post- prawda . Ogłosili to redaktorzy Oxford Dictionaries.
   Post-prawda to okoliczności, w których fakty mają mniejszy wpływ na kształtowanie opinii publicznej niż odwoływanie się do jej emocji i osobistych przekonań - tak brzmi słownikowa definicja "Słowa Roku 2016".
   Z definicji więc wynika, że nie jest to żadna prawda, a manipulacja i oszustwo, ale trzeba przyznać,że sprytnie wymyślona i wykorzystywana przez polityków.
    Słowo kłamstwo jest takie nieładne i niemodne!
Taką post-prawdą jest historyjka z syryjskimi sierotami, ta zmyślona, poruszająca emocje opowieść poruszyła czytelników wszystkich portali społecznościowych i mało kogo interesowała zwykła prawda. 

 ONA JEST NUDNA, NIE WYWOŁUJE SILNYCH EMOCJI, NIE MOŻNA NA JAKIMŚ PORTALU APELOWAĆ O POMOC, OSKARŻAĆ RZĄDZĄCYCH O NIECZUŁOŚĆ, a siebie kreować na osobę wrażliwą i współczującą.Inni też poprawią sobie samopoczucie lajkując to szczytne wezwanie.

   Biedna prawda! Czy jeszcze odzyska należne jej miejsce w tym naszym zrelatywizowanym świecie?

niedziela, 5 lutego 2017

Boczniaki. Odkyj smak tych niezwykłych grzybów.




   Wczoraj mój mąż kupił  zupełnie niespodziewanie pół kilograma boczniaków. Nie jadłam ich już całe wieki! Kiedy na nie spojrzałam, od razu wiedziałam, co z nich przyrządzę. Ponieważ to on w naszym domu jest zaopatrzeniowcem, poprosiłam, by kupił makaron wstążki, śmietanę i natkę pietruszki.
   Kiedy zajrzałam do internetu, ze zdumieniem odkryłam, że ten pospolicie rosnący w Polsce grzyb, ma niezwykłe właściwości zdrowotne. Zawiera mnóstwo białka, witamin, obniża cukier we krwi i cholesterol, a także działa przeciwnowotworowo i ,uwaga, odmładzająco!
   Postanowiłam, że te cudowne grzyby będą od tej pory częściej gościć na mym stole.
Danie wyszło pyszne, robi się je bardzo szybko, około pół godziny. Nastawiamy wodę na makaron i zanim się ugotuje, przyrządzimy sos.
Porcja na 4 osoby:  0,5 kg. boczniaków,
                               1 duża cebula,
                                duża śmietana,
                                pęczek posiekanej pietruszki,
                                ząbek czosnku,
                                mały serek topiony,
                                sól, pieprz do smaku.
Grzyby z pokrojoną w kostkę cebulą podsmażamy, tak by cebula się zeszkliła, na koniec dodajemy pozostałe składniki i chwilę smażymy, mieszając. Do gotowego sosu dodajemy odcedzony makaron, ugotowany w osolonej wodzie.
   Potrawa wyszła pyszna!



wtorek, 31 stycznia 2017

Być kobietą




   Dlaczego wszystkie kobiety nie są feministkami? Przecież ten ruch walczy o prawa kobiet i ich równouprawnienie? Tak było przynajmniej w XIX i na początku XX wieku.
Dzięki dzielnym sufrażystkom, my kobiety mamy dzisiaj prawa wyborcze, możemy się kształcić i zajmować najwyższe stanowiska w państwie!
   Czego chcieć więcej?
Ano można. Współczesne ruchy feministyczne walczą już o inne prawa kobiet, o ich dyskryminację w wynagrodzeniach, o parytety w obsadzaniu najwyższych stanowisk w firmach, urzędach, państwie, a także o prawo do aborcji. Wspierają też działalność ruchów homoseksualnych, zajmują się też rozważaniami na temat płci, wprowadzając termin płci kulturowej.




   Ja powiem tak, jestem za tym feminizmem w dawnym rozumieniu, ale środowisko współczesnych feministek, ich poglądy i działania w ogóle do mnie nie trafiają.
One gdyby miały moc sprawczą to doprowadziłyby do matriarchatu, świata znanego nam z filmu Seksmisja, w który wcale nie byłoby mężczyzn, a rządziłyby one, działaczki feministyczne!
   Czy w ogóle może nastąpić całkowite równouprawnienie?
Moim zdaniem ,nie, gdyż na przeszkodzie stoi sama matka natura, która stworzyła silnego mężczyznę i słabszą fizycznie kobietę, ale obdarzoną darem rodzenia nowego życia.
Walczyć z biologią nie należy, gdyż może to doprowadzić do wyginięcia naszej rasy!
    Czyż my same nie narzekamy dzisiaj często na mężczyzn, że słabi, zniewieściali a równocześnie, że brutale, najchętniej zamknęliby nas w domach i zagonili do garów.
Doprawdy nam kobietom czasami trudno dogodzić!
   Fanatyczne feministki doprowadziły do tego, że mężczyzna nie może całować kobiety w rękę, otwierać drzwi, bo wtedy akcentuje swoją męskość  i jest podejrzewany o molestowanie.
Musicie przyznać, że to idiotyczne, bo przecież my kobiety lubimy być adorowane właśnie przez mężczyzn!

    Cieszę się z tego, co my kobiety wywalczyłyśmy.
  Przede wszystkim musimy szanować same siebie i naszą rolę matek! Nie dać sobie wmówić, że najważniejsza jest praca zawodowa. Nie podoba mi się pogarda z jaką nasze feministki wyrażają się o kobietach, które chcą poświęcić się wychowywaniu potomstwa.
      Nasz szef, nigdy nas nie będzie nas kochał tak, jak nasze dzieci!

wtorek, 24 stycznia 2017

Walka z odrostami




   Każda kobieta chce mieć piękne włosy. To nasza kobiet wizytówka! Każda wizyta u fryzjera to przeżycie, przyjemność i dylemat czy zmienić fryzurę, czy pozostać przy starej... A może zmienić kolor!
 Z wiekiem pojawia się nowy problem, siwe włosy. Pierwszy wyrywamy, myśląc sobie, że to jakiś błąd organizmu , przypadek. Kiedy jednak pojawiają się następne, nie możemy sobie pozwolić na to, bo łysina jest o wiele gorsza.
   Ten ostatni problem rozwiązałam po prostu farbując włosy, od lat przywracam im ich naturalny brązowy kolor, chociaż wcześniej trochę eksperymentowałam z kolorem.
Współczesne kobiety mają dobrze, w każdej drogerii można kupić farbę do włosów w różnych kolorach, które są łatwe w użyciu i każda może sama w domu nadać im odpowiednią barwę.
   Każde jednak włosy odrastają i po miesiącu już zaczynają być widoczne odrosty. Jeszcze są mało widoczne, nie chce nam się, planujemy zrobić to za tydzień, szkoda przecież włosów, farbowanie zawsze trochę je niszczy... I właśnie w tym momencie wypadnie jakieś wyjście, impreza, nie ma czasu na farbowanie, więc pocieszamy się, że jeszcze tak naprawdę tych odrostów nie widać, może jakoś się je zatuszuje, przesłoni!
A przed samym wyjściem mąż, który jest sporo wyższy, powie, że czas już ufarbować włosy, bo na czubku głowy, już jest widoczna siwa plamka! Koszmar! Tragedia!
   Tak było kiedyś, bo dziś możemy temu łatwo zaradzić.



    Każdy kto farbuje włosy, powinien kupić sobie preparat firmy Loreal Hair touch up  w odpowiednim kolorze. Jest to farba w aerozolu, wystarczy dwa razy psiknąć, odczekać minutę i po odrostach nie ma śladu! Uprzedzam, że jest to preparat o działaniu krótkotrwałym, bo do następnego mycia włosów, ale warto go mieć! Kosztuje ok. 35 zł. i kilka razy może nas uratować z opresji, bo jest go w pojemniczku niewiele - 75ml. Już go wypróbowałam i jestem bardzo zadowolona! Dodam, że nie jest to reklama sponsorowana.


czwartek, 19 stycznia 2017

My Polacy nie mamy najgorzej




   Każdy z nas czasami zastanawia się, co by było, gdyby urodził się w innych czasach lub w innym kraju...
Jeśli chodzi o inne czasy, to już dawno doszłam do wniosku, że dawniej było ludziom znacznie gorzej. Nie chciałabym nawet być królewną czy szlachcianką, bo ich życie również było niebezpieczne i pozbawione współczesnych wygód, z których nie chciałabym rezygnować.
Natomiast jeśli chodzi o życie w innym kraju, to znam kilka, w których chętnie bym zamieszkała, ale też jest sporo takich, w których życie jest koszmarem!
   Do takich refleksji skłoniła mnie autobiograficzna opowieść młodej dziewczyny, która miała pecha przyjść na świat w Korei Północnej. To dla nas Polaków kraj bardzo egzotyczny, odległy i tajemniczy, bo znajduje się w całkowitej izolacji, jego mieszkańcy nie mogą go opuszczać i nie można do niego podróżować!
   Historia Korei trochę przypomina naszą, al naród ten ma większego pecha. Północna Korea Trafiła kiedyś, tak jak Polska do radzieckiej strefy wpływów, ale my się wyzwoliliśmy, a ci biedacy tkwią do dzisiaj w niewoli i piekle stworzonym przez kolejnych dyktatorów z rodu Kim Ir Sena.
 Jak pisze autorka, to jeden wielki obóz koncentracyjny!
   Zachęcam do przeczytania tej książki, czyta się ją jednym tchem, bo to piękna, poruszająca i dramatyczna opowieść o życiu, rodzinie, odwadze i nadziei!

wtorek, 10 stycznia 2017

O czym ćwierkają wróbelki?




   Kilka lat temu zauważyłam, że na moim osiedlu zaczęły królować kawki, wrony, gawrony, sroki i oczywiście gołębie, a nie słyszałam radosnego ćwierkania wróbelków! Zamiast tego skrzeczenie sroki albo gawrona, dużego czarnego ptaszyska, który niedawno napędził mi strachu, skrzecząc nagle, gdy mijałam drzewo, na którym siedział.
   Wróble u większości ludzi budzą uczucie sympatii chyba przez swój wygląd, są takie okrąglutkie, trochę niepozorne, ale jakże wesołe, rozćwierkane! Może nie takie kolorowe jak sikorki czy gile, ale radosne i pożyteczne. Przekonali się o tym Chińczycy, gdy na rozkaz Mao Tse Tunga uśmiercili prawie całą populację wróbli i sprowadzili na swój kraj klęskę głodu, gdy w następnym roku ich zbiory pożarła plaga szarańczy, której zapobiegały właśnie te niepozorne ptaszki.
   Mam sentyment do wróbli pewnie od pierwszej klasy szkoły podstawowej, bo pierwszą piosenką jakiej się nauczyłam była,,Ćwierkają wróbelki od samego rana ćwir, ćwir dokąd idziesz Marysiu kochana..."
Też ją znacie?
Dlatego, kiedy dzisiaj zauważyłam na rosnącym przed moim oknem drzewie prawdziwy zlot wróbli, byłam tak uradowana, że nie mogłam się oprzeć i pstryknęłam im kilka fotek.
   Dokarmiajmy ptaki i wieszamy im budki lęgowe z odpowiednim wejściem, by srok nie pożarła jajeczek lub piskląt wróbli. To właśnie sroki częściowo przyczyniły się do zmniejszenia populacji tych ptaków w Polsce, ale oczywiście najbardziej my, ludzie!
   O czym ćwierkają wróbelki?
Może o tym, że trzyma mróz, a może o tym gdzie można znaleźć smaczne nasionka i owoce, a może plotkują o nas ludziach, że tak szczelnie pozamykaliśmy swoje domy, że nie można się do nich wśliznąć i się ogrzać!


sobota, 7 stycznia 2017

Sypialnia w bloku




   Około jednej trzeciej swego życia przeznaczamy na sen, więc tyle też czasu spędzamy w łóżku. Sen daje nam nie tylko odpoczynek, ale też regenerację naszych najważniejszych narządów, ważne więc, by zapewnić naszemu organizmowi jak najlepsze do tego warunki.
   Naprawdę współczuję naszym praprzodkom,którzy musieli sypiać na ziemi, na legowisku ze skór, siana, liści czy co tam mieli pod ręką!
   Od niedawna śpię jak królowa, urządziliśmy bowiem sobie sypialnię Wcześniej nie było to możliwe, bo mieszkały z nami nasze dzieci, które musiały mieć swoje pokoje. Spaliśmy więc w salonie na kanapie, podejrzewam, że jak większość małżeństw mieszkających w blokach.
   Pamiętam, że przed ponad trzydziestu laty, kiedy urządzaliśmy swoje mieszkanie, w salonach meblowych w ogóle nie było w sprzedaży łóżek! Królowały wszechobecne wersalki, podejrzewam, że to peerelowski wynalazek, praktyczny mebel do małych pokoików w blokach. Po złożeniu służył jako mebel do siedzenia i zajmował stosunkowo mało miejsca. Dzisiaj ta nazwa jest niemodna i zastąpiła ją bardziej elegancko brzmiąca kanapa, ale te dwa meble różnią się niewiele, na obu śpi się niezbyt wygodnie, tak naprawdę dobre są dla gości, by się na niej przespać jedną noc czy dwie.



   Od kilku lat pojawiły się w sklepach zestawy sypialniane, koniecznie z łóżkiem i wygodnym materacem, który dobieramy indywidualnie do swojej wagi. Takie łoża kiedyś mogliśmy oglądać w filmach amerykańskich, a dziś wystarczy kilka tysięcy, by stać się jego posiadaczem!
  Kupując łóżko małżeńskie,warto zdecydować się na te szerokości 1,60 m.,gdyż daje nam więcej komfortu, każdy może się rozłożyć tak jak lubi.
Oprócz tego należy zwrócić uwagę na stelaż na którym leży materac, nie oszczędzać i kupić porządny, z dużą liczbą szczebelków. Zdarzyło nam się bowiem podczas pobytu na wczasach, że szczeble przesuwały się i spadały na podłogę i potem za każdym razem, gdy kładliśmy się do łóżka, baliśmy się czy znowu się nie rozwali.
   Z wiekiem coraz bardziej cenimy sobie wygodę, kręgosłup trochę szwankuje, warto więc zadbać o wygodne łóżko. Swoje kupiliśmy w salonie Agata Meble w modnym obecnie kolorze dąb sonoma. Pokój jest dosyć długi i wąski, więc zrezygnowaliśmy z wysokich mebli, dzięki czemu pokój wydaje się szerszy i przestronniejszy. Komoda, biurko i krzesełko, to oprócz łóżka całe wyposażenie sypialni. Teraz tu piszę swoje posty. Dla zainteresowanych dodam, że lampę wiszącą i zegar kupiliśmy na Allegro.